Android · działa bez zasięgu

Karta pilotażowa w tablecie,
nie w zeszycie.

Pilot kończy trasę i od razu zamyka kartę — wpisuje kilometry, postoje i uwagi, kierowca podpisuje palcem na ekranie, a gotowy dokument sam trafia do zlecenia. Bez przepisywania wieczorem, bez „kartę przywiozę w przyszłym tygodniu" i bez paniki, gdy w trasie nie ma zasięgu.

2 wdrożenia produkcyjne Nie pilotaże testowe — firmy rozliczają na tym realne transporty.
60 pilotów w trasie Tylu ludzi wypełnia karty w tym systemie każdego dnia pracy.
0 powrotów do papieru Żadna z firm nie wróciła do zeszytu po zakończeniu wdrożenia.

Nazw firm nie publikujemy bez ich zgody — w tej branży wszyscy się znają.

Trzy rzeczy, które decydują o tym, czy pilot będzie tego używał

Apka dla pilota nie przegrywa przez brak funkcji. Przegrywa, gdy raz zgubi wpisane dane albo nie zadziała w miejscu bez zasięgu — wtedy wraca zeszyt i już nie wychodzi.

Offline to stan normalny, nie awaria

Dane lądują w lokalnej bazie na urządzeniu i czekają w kolejce. Pilot wypełnia kartę tak samo w lesie pod Piłą, jak na parkingu przy autostradzie. Gdy telefon złapie sieć, wszystko dolatuje samo — bez klikania „synchronizuj", bo nikt tego nie klika.

Lokalna baza + kolejka synchronizacji

Podpis palcem, na miejscu

Kierowca podpisuje kartę na ekranie, zanim się rozjedziecie. To ta jedna rzecz, o którą najczęściej rozbijają się spory o kilometry i postoje — podpis „doniesiony w przyszłym tygodniu" nie jest wart tyle samo co złożony na miejscu.

Podpis pilota i kierowcy

Autozapis przy każdym polu

Nie ma przycisku „zapisz", więc nie ma czego zapomnieć. Wpisane kilometry są zapisane, zanim pilot przejdzie do następnego pola. Zamknięcie apki, rozładowany tablet, przypadkowe cofnięcie — nic z tego nie kasuje wpisanych danych.

Zapis po każdej zmianie

Dzień pilota z apką

Od porannego powiadomienia do gotowego PDF-a w biurze — bez jednego telefonu z pytaniem „gdzie jesteś".

06:40

Transport ląduje w telefonie

Pilot otwiera apkę i widzi dzisiejsze zlecenie: trasa, godzina zbiórki, kierowca, numery rejestracyjne. Nie musi dzwonić do dyspozytora ani szukać wiadomości na WhatsAppie sprzed trzech dni.

08:05

Start pilotażu

Wpisuje miejsce, godzinę i stan licznika. Karta jest już otwarta i od tej chwili każde pole zapisuje się samo. Biuro widzi w systemie, że transport ruszył.

12:10

Postój w trasie

Pauza kierowcy, kontrola ITD, oczekiwanie na eskortę — pilot dorzuca postój dwoma kliknięciami, od razu, a nie z pamięci wieczorem. Tu akurat nie ma zasięgu, więc wpis czeka w kolejce.

15:50

Koniec i podpis

Licznik końcowy, uwagi z trasy, podpis pilota i kierowcy palcem na ekranie. Karta zamknięta zanim obie strony odjadą z rozładunku.

15:51

Synchronizacja sama

Telefon łapie sieć w drodze powrotnej i wysyła wszystko, co uzbierało się offline. Pilot nic nie klika — dowiaduje się o tym najwyżej z ikonki.

16:00

PDF czeka w biurze

Karta jest w zleceniu jako gotowy PDF z policzonymi kilometrami. Nikt nic nie przepisuje, faktura może wyjść tego samego dnia — a nie po tygodniu, gdy papier wróci do biura.

Apka, którą ktoś realnie utrzymuje

Najgorsza apka firmowa to taka, która raz padnie pilotowi w trasie i nikt się o tym nie dowie. Dlatego z tej strony jest wbudowana diagnostyka — o problemie wiemy zwykle, zanim ktokolwiek zadzwoni.

Porozmawiajmy o wdrożeniu
Raportowanie błędów

Każde nieoczekiwane zachowanie apki trafia do nas z kontekstem: model urządzenia, wersja, co pilot robił. Nie polegamy na relacji „coś nie działało".

Diagnostyka kolejki

Widzimy, czy urządzenie ma zaległe zmiany do wysłania i od kiedy. Jeśli tablet pilota milczy trzeci dzień, to jest widoczne, zanim zrobi się z tego problem z rozliczeniem.

Aktualizacje bez zbierania sprzętu

Nowe wersje trafiają na urządzenia zdalnie. Nikt nie zwozi tabletów do biura, żeby wgrać poprawkę.

Dane w Twojej infrastrukturze

Apka rozmawia z Twoim serwerem, nie z cudzą chmurą. Ten sam model on-premise co reszta systemu.

Pytania o apkę dla pilotów

creospace@apka ~

Tak, to podstawowe założenie. Dane zapisują się w lokalnej bazie i trafiają do kolejki. Pilot wypełnia kartę tak samo w lesie bez zasięgu, jak w mieście — różnica jest tylko taka, że dane dolecą na serwer po powrocie do sieci, automatycznie i bez klikania czegokolwiek.

Wszystko, co zdążyło się zsynchronizować, jest bezpieczne na serwerze — biuro widzi kartę nawet w trakcie wypełniania. Tracicie wyłącznie zmiany zrobione offline po ostatniej synchronizacji. Pilot loguje się na dowolnym innym urządzeniu i pracuje dalej.

Nie, obecnie tylko Android — i to świadoma decyzja. Tablety dla pilotów kupuje się w cenie kilkuset złotych, a w tym przedziale Android nie ma realnej konkurencji. Wersja na iOS jest możliwa jako osobny zakres wdrożenia — jeśli to dla Was warunek konieczny, powiedzcie o tym przed wyceną.

Ekran pilota celowo robi jedną rzecz: pokazuje kartę do wypełnienia. Nie ma menu, raportów ani ustawień, które można popsuć. Największą barierą nie jest obsługa, tylko przyzwyczajenie — dlatego przez pierwsze transporty papier zostaje w kabinie jako koło ratunkowe.

Bardzo mało, bo synchronizowany jest tekst karty, a nie zdjęcia czy wideo. Największą pozycją są obrazy podpisów — kilkadziesiąt kilobajtów na kartę. Najtańszy pakiet danych spokojnie wystarcza.

Karta pilotażowa to dokument rozliczeniowy między Wami a zleceniodawcą, nie urzędowy — nie wymaga podpisu kwalifikowanego. Podpis na ekranie pełni tę samą rolę co długopisem, a dodatkowo ma znacznik czasu i historię zmian, czego papier nie daje. To nie jest porada prawna — przy sporze o dużą kwotę skonsultuj z prawnikiem.

  Apka dla pilotów

Pokażemy apkę na żywo, na tablecie.

Napisz ilu masz pilotów i czym dziś wypełniają karty. Na prezentacji przejdziemy pełny cykl — łącznie z odcięciem sieci, żebyś zobaczył, jak apka zachowuje się offline.

+48 531 616 333 WhatsApp: +48 531 616 333 kontakt@creospace.eu
Wdrożenia w całej Polsce · prezentacja online

    Napisz na WhatsApp